• Wpisów:32
  • Średnio co: 77 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 05:54
  • Licznik odwiedzin:26 258 / 2549 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Okropnie boli mnie noga Ostatnio mnie tak bolała (a raczej wtedy obydwie), jak będąc dzieckiem zaczynałam rosnąć. To taki narywający ból od kości piszczelowej nogi. Ale teraz, żeby rosnąć? Przecież ja mam 21 lat, stara dupa ze mnie, nie powinnam już chyba rosnąć Ale boli okropnie!!!

Jestem skłócona z siostrą o to, że dzwoniła do mnie, kiedy byłam u pewnej babeczki w pracy. Dzwoni i wypytuje się: a co robisz, a jesteś w domu, a kiedy będziesz, a po co pojechałaś, a w którym miejscu jesteś? No szału można dostać. Mówię po pierwszym pytaniu, że nie mogę gadać, bo jestem bardzo zajęta, że jestem u takiej pani w domu, a ta dalej mnie wypytuje. Wydarłam się na nią, powiedziałam, że jestem zajęta i rozłączyłam się. Pod wieczór zaczęłam do niej dzwonić, a ta rozłączała się. Dzwoniłam kilka razy i dalej nic. W końcu napisałam jej piękną wiązankę sms-em i poszłam spać. Nie będę się przez nią denerwowała. Jeżeli chodzi o prawo jazdy, to jak ktoś powie mi znowu coś, czego dowie się od siostry, to sobie z nią poważnie pogadam. Mam przygotowany repertuar. Specjalnie nad tym rozmyślałam, co jej powiedzieć, żeby się odjebała i zaczęła się interesować nauką do prawka i uczeniem jazdy zamiast podpierdalać się do mnie.
Po dłuższych przemyśleniach doszłam do wniosku, że jest zazdrosna o to, że ona jeździła wcześniej przed rozpoczęciem kursu, a ja wcale i jeździmy tak samo, z tym, że sądzę, że ja odrobinkę lepiej <<patrz - poprzednie posty - uzasadnienie>> Nienawidzę jak ktoś ze mną rywalizuje o taką głupotę... -.-'
  • awatar COCO - NG: może być od pogody taki ból nogi albo rośniesz - rośnie się do 25 roku życia =) recepta - gorąca kąpiel i leż a nogi trzymaj u góry mi pomaga
  • awatar Tusiaczkowy Robak: nie przejmuj się siorką...dobrze zrobiłaś że ją wyzwałaś...mam taką koleżankę która uważa się za moją przyjaciółkę i też ciągle wydzwania,wszystko musi wiedzieć...a jak nie chcę jej czegoś powiedzieć albo po prostu nie mam ochoty lub nie mogę rozmawiać to ma wielkiego focha na mnie i innym przedstawia swoją wersje wydarzeń tak żeby wyszło że moja wina ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Mam dobry humor!!! Nie spałam całą noc i nad ranem tknęło mnie, żeby poszukać kluczy do pierwszej części egzaminu. Okazało się, że znalazłam i miałam 41 pkt na 50! Jak obliczyłam ile mam punktów, ze szczęścia się rozpłakałam. Jestem z siebie taka dumna... ;P Chociaż wiem, że to nie koniec, bo czeka mnie jeszcze druga część, do której nie mogę znaleźć odpowiedzi i egzamin praktyczny. Ale co będzie to będzie. Wierzę, że będzie OK, chociaż z nutką niepewności


Postanowiłam uczcić zdaną pierwszą część i za jakąś godzinkę zabieram się za robienie pizzy. Miałam zamówić sobie z mamą, ale uznałyśmy, że domowa pizza jest najlepsza Przynajmniej wiadomo co się je. Sos czosnkowy też sama robię, chociaż lubię też ten gotowy ze sklepu.



Siostra usilnie mnie namawiała do nauki jazdy z naszą daleką kuzynką, której w ogóle nie miałyśmy okazji poznać. Nie chcę... Po ostatnich akcjach z siostrą nie chcę o tym słyszeć nawet. Jak się okazało, ciotka, moja siostra i babcia pogawędziły sobie na mój temat i gdy mama przyjechała, to zaczęły gadać, że źle jeżdżę, że przydałaby mi się lekcja jazdy, że nerwowo zmieniam biegi itp. Wyszło na to, że beznadziejnie jeżdżę, chociaż wierzę bardziej słowom mojego instruktora jazdy. Mama odwiedziła wczoraj babcię i nagadała jej, że gdy tak mówią, doradzają, to czuję się, jakbym była blondynką z kawałów... (bez urazy ;]) Jakby robiły ze mnie totalną idiotkę, która nie wie, co to kierownica i gdzie są kluczyki. Babcia automatycznie zamilkła. Jestem za bardzo wrażliwą osobą i takie słowa mnie dołują, nie pomagają. Zresztą komu by pomogły, gdyby ktoś dobrze jeździł, a mówiono by, że jeździ beznadziejnie. Oczywiście nie uważam siebie za osobę, która się wywyższa i robi wszystko idealnie. Zdarzyły mi się nie raz błędy, zawsze je popełniam, zresztą jak każdy normalny człowiek. Ale mówią, że człowiek uczy się na błędach, to chyba dobrze jest pozwolić się komuś chociaż kilka razy oparzyć...
 

 
Założyłam Twittera! Nie wiem po jakiego, ale czego nie? Czekam tylko na maila potwierdzającego, który pewnie przyjdzie znając życie wieczorem, albo dopiero jutro, bo mam konto na interii.

Wreszcie u mnie pogoda jest boska. Już drugi dzień świeci słoneczko, tylko narzekam (oczywiście w moim stylu) na brak powietrza. Jest tak duszno, że wiatrak chodzi u mnie non-stop



Zaczęłam robić biżuterię. Zamówiłam sobie szpilki, ale zapomniałam o koralikach. Postanowiłam zamówić na allegro u użytkownika "Kalait", którego również polecam, tak jak "Pasart". Nie kantują ludzi, są ok Kalait ma trochę większe ceny koralików różnego rodzaju od Pasartu, ale jakoś to przeżyję Zrobiłam pierwszą w życiu bransoletkę i musiałam wymieszać dwa kolory koralików, bo mi zabrakło ;D I 3 pary kolczyków. Zdjęcia jak najbardziej zrobię i wrzucę, ale najpierw muszę przewrócić do góry nogami pokój, żeby znaleźć pendrive'a. Szukam go już od 2 tygodni, jak nie dłużej i gdzieś się schował. Pewnie się patrzy i się śmieje ze mnie. Pewnie, bo przecież mogę się jeszcze pomęczyć, szukając go...
 

 
Do tego jeszcze moja własna siostra(siostra cioteczna)... Rodzina? Już ich nie nazwę rodziną. Robią wszystko moim kosztem, dosłownie.
Robię z siostrą prawko. Szczerze mówiąc to wcale nie jeździ lepiej ode mnie. Nie mówię tego specjalnie, bo się wkurwiłam, ale taka jest niestety prawda. Ja jeżdżę już prosto i lepiej zmieniam biegi niż ostatnio. Ona ostatnio wjechała w rów, źle zmieniała biegi i jeszcze wjechałaby w biednego czworonoga. jeździmy zawsze po polnych drogach, po lasach, po prostu po zadupiach. I co się okazuje? Że rozpowiedziała wszystkim, że fatalnie jeżdżę, że nie umiem zmieniać biegów itp, co jest nie prawdą. I na dokładkę już wiem, że wyjedzie na miasto jeszcze przede mną. miło, bardzo mi miło. Siedzę i wyję... niby taka mała sprawa, a boli cholernie, bo to niby moja rodzina jest. tak się komuś bliskiemu nie robi, tym bardziej rodzinie... Fajnie, teraz tylko wszystko można po znajomości załatwić - Amen.
  • awatar czerwony motyl: Się nie martw się , na pewno dasz radę :) Rodziny się niestety nie wybiera ...
  • awatar I'm crazy: Współczuje rodziny ;/ Powodzenia w jzdach ;)
  • awatar Honka: to od koleżanki ona co jakiś czas zamawia i zapłaciłam jej 7 zł :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cholerna, wkurwiająca rodzina. Wszystkie babcie i ciocie niech się ode mnie odpieprzą w końcu -.-' Mam dość instrukcji na temat "Jak nie zrobić z siebie kompletnej idiotki". Nie, dziękuję za takie rady, wolę się uczyć na wielu błędach, w końcu i tak wiele przeszłam w życiu pomimo mojego wieku. Kurwa, dlaczego ludzie tacy są? Nie mogą zrozumieć, że jeżeli kogoś się nie ma, nie ma się jeszcze własnego mieszkania, podejmuje się ważne decyzje, to trzeba rozkazywać, co robić lepiej, co w ogóle robić i jak żyć?! Wkuźwiające...
 

 
Egzamin wyszedł, jak wyszedł. Nie będę już z tego powodu lamentowała. Kiedy zastanawiałam się nad końcem wypowiedzi, jedna z egzaminatorek powiedziała: "Dziękujemy już". No nic więcej nie trzeba, żeby dobić człowieka i zabrać mu wszystkie nadzieje na zaliczenie egzaminu. Ponoć w innej grupie była o wiele lepsza komisja. Pozwalała dobrać sobie rzeczy, jeżeli by któraś o czymś na początku zapomniała, a u mnie tylko ze wzrokiem wielkich pretensji pozwalała, aż bałam się na kobitę patrzeć.
Takiego stresu to ja nie zapomnę nigdy, na pewno. Dzisiaj w 2 godziny poszła cała paczka fajek jak tylko zaczęłam rozpamiętywać dzisiejsze popołudnie. Nie chcę już nigdy czegoś podobnego przeżywać. Ale coś czuję, że będę musiała się do takiego stresu przygotować, bo podobnych stresujących sytuacji może być wiele w najbliższym czasie, a wiąże się z tym staż.
Modliłam się wczoraj i dzisiaj o to, żeby było "z górki", jak najłatwiej i żebym tylko zdała, nawet jednym punktem. Chyba nie poszło mi dobrze, teraz tylko gdy o tym wspominam, oczekuję najgorszego...
 

 
Tylu facetów, a mi się marzy tylko jeden. Jak się później okazało, oczywiście zajęty... Czemu życie płata takie figle? Wpadłam w zauroczenie, nie spojrzę już na jego zdjęcia, bo oszaleję


Nerwy przed egzaminem. Proszę, trzymajcie kciuki jutro o 13.00 i 31 sierpnia, bo wtedy będą wyniki. Nie wiem czy to wytrzymam. Na razie chyba pójdę spać, bo nie myślę drzemać w busie.
 

 
Właśnie dla rozrywki i odstresowania obejrzałam film "Secretariat". Jeżeli ktoś lubi filmy o zwierzętach lub jego pasją są konie wyścigowe i hodowlane to zapraszam do obejrzenia filmu. Moim zdaniem wzruszający
 

 
Egzamin + kobieca sprawa = bomba wybuchowa... dosłownie. ;P

Wpierdzieliłam tyle słodkiego, że chyba pęknę, za wszystkie czasy. Pierdzielę na razie ograniczanie jedzenia, mam taki stres, że bym wszystkich w koło powyduszała Jeszcze jutrzejszy egzamin... Komisja ma być ta co dzisiaj, ogólnie przez 3 dni, później ma się zmienić. Ta komisja jest ponoć świetna! Cieszę się chociaż z jednego, że załapałam się jeszcze na tą pewną komisję Nie wiem co wylosuję, mam nadzieję, że to czego chcę najbardziej. Próbuje nie myśleć o tym, czego nie chcę wylosować, tak doradziła mi mama. Ale to jest jebitnie trudne Życzcie mi powodzenia, a ja nie podziękuje, żeby nie zapeszać


**Edit**

Wyniki mam mieć dopiero 31 sierpnia... Wykończe się do tego czasu, mój organizm nie zniesie słodyczy, które zjem! ;D
  • awatar Gość: Szukam chętnej do kosmetykowej wymianki :) Więcej info tutaj: http://lirycznecudo.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rozmawiałam przez gg z koleżanką i zaczęłam się martwić jutrzejszym egzaminem. Jeszcze tak wysprzątałam, że bluzki nie mogę znaleźć na jutro Kurwa, ale stres, już zżarłam chyba tabliczkę czekolady i wypaliłam dzisiaj paczkę fajek z nerwów. Boże, co to jutro będzie...
 

 
Posprzątałam pokój... i dalej nie wiem gdzie jest mój pendrive Nieźle, co?

W końcu załatwiłam sprawę z lekarzem, czyli mogę spokojnie uczyć się jazdy. Chociaż w kolejce nastałam się z 2 godziny, było warto

Cały czas pada deszcz... Jestem teraz zmęczona, więc się zapewne położę Jutro zobowiązałam się uczyć się cały dzień do egzaminu z małymi przerwami. Poprosiłam o wróżbę na pewnym forum. Okazało się, że nie mam szans zdać egzamin, ale pytanie przejęła nie ta osoba, którą chciałabym, aby mi powróżyła. Moja dobra znajoma z innego forum o tej tematyce bardzo dobrze wróżyła. kiedy się tym jeszcze zajmowała (rzucenie kart z powodu spraw prywatnych) wywróżyła mi zdany egzamin i wielką przychylność jednego z egzaminatorów. Mam nadzieję, że ta pozytywna wróżba się sprawdzi całkowicie
 

 
Odwiedzam różne fora i blogi o tej tematyce, są bardzo interesujące. Ja osobiście nie raz doświadczyłam tego typu zjawisk, między innymi z duchami. Wcześniej myślałam, że są to bardzo złośliwe osoby, które zmarły i nękają ludzi. Jednak się myliłam. Oczy otworzyły mi się , gdy zaczęłam czytać o tym więcej na forach. Jest tam dużo sceptyków. Każdy ma jakieś wytłumaczenie co do danych zjawisk, które ludzie opisują. Dla mnie nie każdej jest do wytłumaczenia, po tych doświadczeniach, które miałam. Prawdę mówiąc, duchy to zagubione ludzkie dusze, które mają jeszcze na ziemi nie rozwiązane sprawy, lub nie chcą przyjąć tego, że już zmarły i przywiązują się do naszego świata.

Pewnie każdy zna serial "Zaklinacz dusz". grająca w nim postać Melinda jest medium, czyli pomaga duszom przejść na drugą stronę. Wśród nas jest wiele takich osób, które mają ten dar. Jeżeli ktoś z Was wyczuwa obecność dusz, słyszy głosy, a jest po badaniach na schizofrenię i nic nie wykazała (większość osób, które są na forum radzi zrobić sobie badania, żeby się upewnić, że to nie choroba), to macie zadatki na medium.

Aby się w tym doskonalić, nie wystarczy wsłuchiwać się czy próbować cokolwiek wypatrzyć w "rzeczywistości" czy też w snach. Dar medium należy pielęgnować. Wystarczy raz dziennie medytować przez ok. 15 minut. Po prostu myśleć o niczym. Siedzieć lub leżeć w ciszy, włączyć relaksacyjną muzykę, zamknąć oczy, odprężyć się i nie wyobrażać sobie czegoś w myślach. patrzeć w ciemny obraz. To nie tylko doskonali dar, ale też odpręża po ciężkim dniu, bardzo polecam medytację



Opisałam trochę to, co wiem i co mogło by pomóc osobom, które są medium, a o tym nawet nie wiedzą. Uwierzcie mi, znam wiele takich osób, które na początku nie wiedziały i bały się tego daru, nie chciały go mieć. Nie ma się czego bać, trzeba być odważnym, nauczyć się nie bać i oswoić się z tą sytuacją. Wiele osób podchodzi do tego sceptycznie i te osoby także rozumiem.



Jeżeli jestem już przy tym temacie, to jestem ciekawa, czy ktoś z Was miał jakąś tego typu historię. Związaną z niewytłumaczalnymi zjawiskami, nawiedzeniami, snami w których objawiają się Wasze bliskie, zmarłe osoby. Będę wdzięczna, jeżeli napiszecie coś od siebie
  • awatar czerwony motyl: Ja widziałam i czułam duchy niejednokrotnie :) Póki co ,to w nowym miejscu zamieszkania w którym jestem od 2 tygodni nic nie przylazło ( na szczęście ) :)
  • awatar `Your.Exstazy x33: duchy nie istnieją.. wszystkie te zjawiska tworzy Diabeł.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj powtórka z rozrywki, czyli kolejna wizyta u lekarza, żeby dostać papierek na prawko. Mam dość gnania po mieście i to jeszcze w niepewności czy da mi radę wystawić w tym dniu czy nie...


Ostatnio postanowiłam sobie wrócić do mojego hobby, do którego miałam słomiany zapał, jak to moja mama powiedziała. Zaczynam robić kolczyki. Nie będą ciekawe. Jak uda mi się cokolwiek zrobić i znaleźć pendrive'a to wrzucę tutaj zdjęcia (zdjęcia słabej jakości, bo robione komórką). Wczoraj i jeszcze dzisiaj zamówiłam sobię szpilki na allegro, bo mi się prawie wszystkie skończyły. Apropo, jeżeli ktoś robi kolczyki i kupuje elementy przez internet, to polecam na allegro użytkownika PASART. To zaufany jak dla mnie użytkownik, transakcja sprawnie idzie i bezproblemowo i ceny są bardzo niskie jeżeli chodzi o same elementy posrebrzane, czy też pozłacane. Co do ceny przeróżnych koralików, to jestem troszkę negatywnie nastawiona, bo są jak dla mnie troszkę drogie, ale dobrej jakości, to pewnie się opłaca Zawsze zamawiam przesyłką pocztową, ale radzę kurierską, bo jak mi szpilki przyszły z poczty, to większość była powyginanych. Nie ma to jak nasza poczta... Bardzo "lekko" obchodzą się z paczkami, nie dziwi mnie to. Miętolą je i rzucają nimi pewnie nieźle.
 

 
Pada deszcz, pada i pada... Do kurwy nędzy miałam się w tym roku w końcu opalić! -.-'

Wstałam po 15.00, teraz to kocham... tak sobie pomyślałam wczoraj wieczorem, żeby zrobić sobie porządek w walizeczce z elementami do kolczyków, bo w niej miałam cuda. Dwie godziny spędziłam na rozbrajaniu nieudanych kolczyków, segregowaniu koralików i elementów do odpowiednich torebeczek a i tak nie skończyłam Ale za to zobaczyłam ile elementów mi brakuje. Mam bardzo mało szpilek do robienia kolczyków, muszę w nie zainwestować, ale głupio mi prosić mamę o kasę na nie. Może jednak będę musiała poprosić, kupię sobie więcej na zapas, żeby się nie rozdrabniać i nie kupować co jakiś czas po troszkę.

W środę mam egzamin, boję się jak cholera. Spadnie mi jedna rzecz to leci minus 1 punkt Jestem ciekawa, co by było, gdyby wyleciała mi z rąk dana rzecz i złapałabym ją w powietrzu jeszcze, zanim upadnie? Może 2 punkty dla zręczności i refleksu?
 

 
1. *Imię* - Ewelina
2. *Kolor włosów* - farbowany ciemny brąz, końcówki włosów rozjaśniane
3. *Kolor oczu*- różne, zależy od nastroju, zmieniają kolory
4. *Obecny wzrost* - ok. 169
5. *Okulary/szkła kontaktowe* - tak, okulary
6. *Znak zodiaku* - strzelec
7. *Wiek* - 21
8. *Rodzeństwo* - brak
9. *Wiek rodzeństwa* - brak
10. *Miejsce zamieszkania* - niestety nie mogę zdradzić, ale bardzo ładne i zabytkowe miasto
11. *Tatuaże/piercing* - tylko 2 kolczyki, a nad tatuażem się zastanawiam
12. *Najlepsza przyjaciółka/przyjaciel* - obecnie brak, trudno jest teraz znaleźć kogoś, komu można na tyle zaufać, żeby był przyjacielem...
13. *Chłopak/Dziewczyna* - nie
14. *Rodzaj pocałunku* - pocałunek, to piękne uczucie, każdy, ale to każdy powinien go doświadczyć. Ja mam za sobą wiele cudownych pocałunków
15. *Hobby* film, muzyka, dobra i poruszająca książka, kosmetyka
16. *Jesteś w centrum uwagi, czy podpierasz ściany?* - raczej gdzieś po środku
17. *Jakim samochodem jeździsz?* - jestem w trakcie robienia prawa jazdy
18. *Jesteś punktualna, czy często się spóźniasz?* - zależy od tego, gdzie i jak ważna to sprawa, ale przeważnie się spóźniam, bo się nigdy nie wyrabiam
19. *Masz pracę?* - jeszcze nie, ale pewnie niedługo
20. *Czy lubisz być pośród ludzi?* - zależy od tego, czy są to "dobrzy", mili, sympatyczni i nie fałszywi ludzie. jeżeli spełniają te oczekiwania to bardzo lubię. Chociaż takich ludzi jak na lekarstwo
21. *Czy kiedykolwiek kochałaś kogoś u kogo nie miałaś szans?* - tak, wiele razy
22. *Czy płakałaś przez kogoś płci przeciwnej?* - tak, przez popisywanie się pewnych facetów przed kumplami i robienie ze mnie "kozła ofiarnego", czego nienawidzę.
23. *Czy jesteś samotna?* - czasem czuję, jakbym była samotna, chociaż otacza mnie wielu ludzi.
24. *Czy kiedykolwiek bałaś się, że nie weźmiesz ślubu?* - nie
25. *Czy chcesz wziąć ślub?* - może kiedyś to się stanie, trudno znać swoją przyszłość
26. *Czy chcesz mieć dzieci?* - tak, najlepiej 4, bo uwielbiam się nimi opiekować i uwielbiam jak odwzajemniają wszystko prześlicznym uśmiechem
27. *Pokój*- jeszcze nie urządzony, bo przez ostatnie 4 lata byłam w rozjazdach. Same meble, przylepione 2 dekoracje na ścianach, 1 plakat i często bałagan Ale zamierzam wziąźć się za niego na tych wakacjach

Z serii; ulubione.

28. *Rodzaj muzyki.* - przeróżna, każdy styl, zależy od piosenki. Ale bardzo nie lubię trance.
29. *Piosenka* - obecnie muzyka Adele, ale najbardziej "Rolling on the deep"
30. *Wspomnienie* - dzieciństwo, które zapamiętałam bardzo dobrze, co jest dziwne
31. *Dzień tygodnia* - piątek, późne popołudnie, kiedy zdaję sobię sprawę, że dzień już się kończy i czeka mnie weekend
32. *Kolor* - trudno określić. Kiedyś pomarańczowy, a obecnie trzy, które się na wzajem uzupełniają: jasna zieleń, ciemny fiolet i bardzo ciemny róż
33. *Perfumy* - adidas "Fruity Rhythm", kupione na promocji
34. *Kwiat*- oleander, orchidea, róże, tulipany i lilie
35. *Miesiąc* - najlepiej to wrzesień, chodzi mi o pogodę. Nic nie pyli, także bez alergii, chociaż często choruję i łapię katar
36. Gazeta* - przeróżne: hot, glamour, joy, in style lub jakieś związane z układaniem fryzur i kosmetykami

Z serii; co robiłaś/eś w ciągu ostatnich czterdziestu ośmiu godzin.

37. *Płakałaś?* - tak, oglądałam wzruszający film
38. *Kupiłaś coś?* - tak, gumę do żucia
39. *Źle się czułaś?* - tak, bolała mnie głowa i skręcone dawno śródstopie na pogodę
40. *Śpiewałaś?* - nuciłam
41. *Powiedziałaś "kocham cię"?* - nie
42. *Chciałaś komuś powiedzieć, że go kochasz, ale nie zrobiłaś tego?* - nie
43. *Poznałaś kogoś nowego?* - tak, na forum, na którym często bywam, 2 osoby
44. *Ruszałaś się?* - tak, byłam 2 razy w sklepie
45. *Przechodziłaś poważną rozmowę?* - jeszcze nie, ale zamierzam
46. *Piłaś, paliłaś?* - piłam colę i wypaliłam chyba z pół paczki fajek
47. *Przytulałaś kogoś?* - tak, mojego psiaka
48. *Pocałowałaś kogoś?* - nie
49. *Kłóciłaś się z rodzicami?* - tak, ale to mama zaczęła
50. *Marzyłaś o osobie, z którą nie możesz być?* - tak, oczywiście

Z serii; W przyszłości.

51. *Co będziesz robić, kiedy dorośniesz?* - nie mam pojęcia, chociaż kręcę się koło pomysłu na kursy kosmetyczne
52. *Gdzie będziesz żyć?* - najlepiej nie w moim mieście, może gdzieś w Polsce, może za granicą... Czas i sytuacje pokażą...
53. *Czy chcesz mieć dzieci?* - tak
54. *Jeżeli tak, to ile?* - najlepiej 4
55. *Jakbyś je nazwała?* - Na pewno wybrałabym ładne, ale pospolite imiona, nie chcę ich skrzywdzić nazywając je np. Cindy

Z serii; To czy to:

56. *Coca Cola czy Pepsi?* - pepsi
57. *Długopis czy ołówek?* - długopis
58. *Wanilia czy czekolada?* - czekolada
59. *Przytulenie czy pocałunek?* - i to i to
60. *Światło włączone, czy wyłączone?* - wyłączone
61. *Ciemny, czy jasny?* - ciemny
62. *Róża czy lilia?* - trudny wybór
63. *Mc Donald's czy Burger King?* - Mc Donald's
64. *Sandały czy buty?* - buty, najlepiej adidasy
65. *CD czy kaseta?* - Obecnie CD, kiedyś to były czasy, wszystko na kasetach ^^♥
66. *Skitells czy M&M's?* - Skitells
67. *Bogaty i nieszczęśliwy czy biedny i szczęśliwy?* - biedny i szczęśliwy

Z serii; Czy kiedykolwiek.

68. *Farbowałaś włosy?* - tak, wiele razy
69. *Wdałaś się w bójkę?* - raz, koleżanka dała mi w twarz, a ja nie zostałam dłużna i jej też odwinęłam
70. *Zostałaś w domu na sobotę?* - tak
71. *Okradłaś kogoś?* - tylko raz w życiu zabrałam kuzynce frotkę jak byłam młodsza, tak ogólnie to nigdy nic
72. *Miałaś problemy z policją?* - nie
73. *Złamałaś kość?* - nie, tylko skręciłam śródstopie (ból jak cholera)
74. *Zasnęłaś na lekcji?* - kimałam ;P
75. *Poszłaś do więzienia?* - nie
76. *Byłaś w szpitalu?* - raz jak się rodziłam lub w odwiedzinach u kogoś
77. *Pocałowałaś kogoś tej samej płci?* - na przywitanie, tak po "babsku" jak to każda robi
78. *Zgubiłaś się w wakacje?* - nie
79. *Miałaś samochód?* - nie, ale zamierzam kupić jak zdam egzamin
80. *Pragnęłaś być młodsza lub starsza?* - kiedyś chciałam dorosnąć. teraz jak widzę, jaka jest dorosłość, chcę być w wieku przedszkolnym i nie mieć zmartwień.
81. *Paliłaś?* - tak, zaczęłam 7 miesięcy temu nałogowo
82. *Piłaś?* - tak, okazyjnie
84. *Uważasz, że jesteś fajna/y?* - nie bardzo, jestem trochę mało towarzyska, co się ze wszystkim wiąże
85. *Co robiłaś wczoraj?* - byłam u lekarza, bo mi jest potrzebna kartka na prawko, ale nici z tego, bo go nie było, więc przesiedziałam trochę u kuzynki. Później poszłyśmy do babci, zadzwoniłam do mamy, żeby zobaczyła rozkład, okazało się, że nie mam autobusu i musiałam czekać na mojego ojca do 22.30
86. *Co robiłaś dzisiaj?* - cały dzień przesiedziałam w domu, tylko wyskoczyłam 2 razy do sklepu.
87. *Co robisz w tym tygodniu?* - uczę się do egzaminu zawodowego, który mam w przyszłą środę.
88. *Co robiłaś w zeszłym tygodniu?* - jeździłam do miasta, byłam też w innym mieście, bo robię tam prawko
89. *Co zrobisz, jak się to skończy?* - właśnie ładuje mi się film "między piekłem a niebem" i obejrzę "Medium", po kolei wszystkie odcinki, bo ponoć jest ciekawy ;P

Z serii; Rzeczy, które robiłaś ostatnio.

90. *Jadłaś?* - tak
92. *Piosenka, którą słyszałaś?* - vengaboys - we're going to ibiza xD
93. *Program, który oglądałaś?* - "Kuchenne rewolucje", pewnie to była powtórka
94. *Osoba, którą widziałaś?* - rodzice, wczoraj ostatnią widziałam babcię
95. *Osoba, która dzwoniła do ciebie?* - mama
96. *Osoba, do której ty dzwoniłaś?* - babcia, zawiadomić, że bezpiecznie dotarłam do domu, bo by jajo zniosła
97. *Osoba, którą ostatnio przytuliłaś?* - moja siostra cioteczna
 

 
Coś co uwielbiam ^^ Pamiętam ją jeszcze z dzieciństwa, zawsze żałowałam, że tak krótko trwała

 

 
Dzisiaj znów jestem na wyjeździe. Badania lekarskie do prawka. Jak się wczoraj okazało, lekarz w mieście, w którym robię prawko jest na urlopie, więc muszę zrobić sobie badania w tym mieście, w którym mieszkam. jutro ma być u mnie nawet ładna pogoda, więc zapraszam siostry i robimy ognicho u mnie w sadzie Mam nadzieję, że nie będzie padać, mam dość deszczu co weekend!
  • awatar kagomee<33 ;*: Ja też :D A teraz jade na wieś ..więc ma być CIEPŁO:):** A no to udanego ognicha ;**:D ^^ ...:D swett^!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj pojechałam do kuzynki, zrobiła mi ekstra mix przeróżnych mocnych kaw, a i tak przysypiałam na wykładach
Na jeździe było świetnie. Znów zgasł mi silnik, ale teraz już tylko raz, lepiej zmieniam biegi i zasuwałam 50km/h Tylko jeszcze nie potrafię utrzymać się równo na swoim pasie. Zjeżdżam w rowy, ale ogólnie zostałam pochwalona przez instruktora. Świetnie uczy, można wszystko ogarnąć Jestem z siebie dumna, a teraz zrobię sobie zasłużony odpoczynek. Idę w końcu spać!
  • awatar kagomee<33 ;*: heheh :D no mi też się nie chce spać ;) ale muszę bo jutro jade ;**;D
  • awatar kagomee<33 ;*: hihihi^^ ;D Mnie po kawie też sen nurzy ...a to dziwne bo ona niby poobudza nie /?:D Branoc ;**!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kurwa! Nie jechał mój autobus! I czym ja się teraz do miasta dostanę? Musze czekać na następny o 11.00. Nie spałam calutką noc, jestem po dwóch kawach, jestem zestresowana i jednocześnie wkurwiona, dzięki panom z miejskiej komunikacji, mam mieć dzisiaj wykłady z prawka, badanie lekarskie, jazdę, a jestem cholernie zmęczona Na wykładach chyba w trakcie wyjdę na pół godziny, bo znowu będę gostkowi kimała i ziewała niby wymownie.
 

 
Dzisiaj, a raczej wczoraj wieczorem dowiedziałam się, że mam dzisiaj wykłady i jazdę. Już się tak nie denerwuję, ale będzie mi się to śniło: przekręcić kluczyki, wrzucić jedynkę, sprzęgło, gaz, puścić sprzęgło, dodać gazu, 20km/h - wrzucić dwójkę, 30km/h - wrzucić trójkę, 40km/h - wrzucić czwórkę, sprzęgło i hamulec. Boże, zapamiętałam!

Chyba znów się przestawię na czas zachodni. Chciało mi się spać, ale już mi przeszło...
 

 
PODKŁAD VIPERA SATIN LOOK - świetnie kryje niedoskonałości, jest lekki, nie obciąża twarzy i nawet długo się utrzymuje na twarzy. Świetnie wygląda pod pudrem, jest on dostępny w 5 kolorach: Écru, Naturalny, Cappuccino, Morelowy, Karmelowy. Puder nie uczula, jest dobry dla delikatnej cery. Polecam, testowany był na mojej twarzy
 

 
Nudy, nudy, nudy... Nudzi mi się nie źle. Fajki mi się kończą a do najbliższego sklepu mam ok. 6 km - horror. Oglądam teraz "jak się pozbyć cellulitu", nie za ciekawy film. W ogóle nasze produkcje mi się nie podobają. Są wyjątki w postaci "Testosteronu", "Job, czyli ostatnia szara komórka" czy "Lejdis", ale reszta to raczej dno. Wszystko prawie wyoglądane, nie ma już czego oglądać. Może polecicie mi jakieś fajne filmy dostępne online, albo ogólnie w sieci? Najlepiej komedie
  • awatar AmiSha: Też miałam oglądać "Jak się..." ale jednak się do tego nie zabrałam :P
  • awatar W Strugach Deszczu: Niestety już oglądałam :( Jak pisałam, prawie wszystko już chyba pooglądałam :P Skończył się pewnie repertuar filmowy :D
  • awatar stokrotka90: "zróbmy sobie wnuka" "asterix i Obelix misja kleopatra"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
I już po jeździe. Jeździłam 40 minut, wpisał mi pełną godzinę, a na następny raz mam jeździć godzinę i dwadzieścia minut. Nie wiem jak przeżyję, bo noga mnie boli od dociskania gazu
Jak na pierwszy raz to jeździłam bardzo dobrze, zdaniem instruktora, ale to nic, że silnik mi zgasł 3 razy, za to jeździłam po lesie i ulicy! Dzięki Bogu wszyscy przechodnie cali, auta całe i nic nie staranowałam ;D Chociaż były takie nerwy, że cały czas się śmiałam. Pierwszy raz to u siebie zauważyłam, zawsze jestem poważna w takich sytuacjach, a tu banan na ryju... >

Zasnęłam dzisiaj nad ranem. jestem obecnie w innej strefie czasowej Miałam jechać wcześniej, żeby popstrykać zdjęcia rudaskowi, co uczyniłam, ale za cholerę nie mogę nigdzie znaleźć mojego pendrive'a, więc nie zrzucę ich Skubany, zamiast gryźć i drapać w ręce, kociak wszystkich liże Ale jest rozkoszny ^^ Wrzucam jeszcze jedno zdjęcie autorstwa kuzynki, bo nie wytrzymam!
 

 
20 PYTAŃ



1.Jakiej muzyki słuchasz? (określ gatunek)

Ogólnie nie potrafię określić gatunku muzycznego, słucham tego, co wpadnie mi w ucho nawet, jeżeli dla kogoś innego jest to gniot. Bardzo lubię stare przeboje
2.W wolnym czasie, kiedy mi się nudzi, lubię...

Poczytać sobie czasopisma lub jakąś ciekawą książkę.
3.Mój ulubiony sport to...

Siatkówka, ale tylko oglądanie, bo w praktyce mi nie wychodzi ;P
4.Gdybym mogła wybrać, jakim zwierzęciem chciałbym być w następnym wcieleniu, byłabym...

Kotem – chodzi własnymi ścieżkami, walczy o swoje i koty sa bardzo inteligentne, ale niestety niektórzy myślą inaczej.
5.Film, który mnie wzruszył najbardziej to...

Jest ich wiele: „Invisible”, „Keith”, „Nostalgia anioła”, „Pamiętnik”, „Bez mojej zgody” i „Zielona mila”
6.Kolekcjonuję...

Świeczki, kolczyki, wszelkie pamiątki z wycieczek, od znajomych.
7.Ulubiony słodycz, jaki najbardziej lubię, to...

Wszystko co jest słodkie i zawiera kokos lub orzechy
8.Najlepsze słowo, jakie usłyszałam i podniosło mnie na duchu/dodało „skrzydeł”, to...

W trudnej sytuacji w jakiej się znalazłam: „Nie jesteś sama, ja też”
9.Mój ulubiony napój to...

Pepsi! I oranżady w szklanych butelkach kupowane zawsze na święta Bożego Narodzenia – z dzieciństwa do dziś! Ot, taka tradycja... ;D
10.Mój ulubiony film na dzień dzisiejszy to...

„Policja zastępcza” – można się pośmiać! ;D
11.Moja ulubiona piosenka na dzień dzisiejszy to...

Adele - rolling in the deep
12.Osoba, której najbardziej ufam to...

Ja sama, choć nie zawsze.
13.Gdybym miała wybrać najpiękniejsze miejsce na świecie, w którym byłam, to...

Jeszcze niestety nie byłam – Oslo, ale chciałabym pojechać. Jak na razie to w Polsce – Gdynia i molo
14.Najbardziej na świecie nie lubię...

Kiedy ktoś mnie do czegoś zmusza, nie lubię brukselki i ryb (oprócz tuńczyka)
15.Nie lubię osób, które...

Są fałszywe i ukrywają to w perfidny sposób -.-‘ Osób, które nie zwracają uwagi na to co mówię, nie komentują tego i unikają tematu.
16.Uwielbiam, kiedy...

Ktoś chwali mnie za coś (skromność ), daję komuś trafiony prezent, z którego druga osoba się cieszy – ta radość jest wspaniała! J
17.Moja największa wpadka, to...

Źle dobrane słowa, które wprowadziły u wielu osób foch lub ignorancję
18.Moja najlepsza zaleta to...

To ja mam jakieś zalety?
19.Moja największa wada to...

Przeklinanie, cholerne przeklinanie ;D

20.Gdybym miała zabrać ze sobą na bezludną wyspę 3 rzeczy wybrałabym...

Jakiegoś mojego zwierzaka, coś do czytania, nóż – zawsze przydatny do polowania w dzikim buszu



Zapraszam do gry ^^
  • awatar AmiSha: Oczywiście, że możesz zacząć :D Ja dodam rozpiske na wszystkie dni, więc jak będziesz chciała to zapraszam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jutro wykłady z prawka, mam nadzieję, że jeszcze nie pojadę, bo nigdy za kierownicą nie siedziałam Ale może obejdzie się od stawiania gumowych słupów Jadę też zobaczyć nowego kociaka mojej sis, słodziak niesamowity

Dodaję zdjęcie kociaka, autorstwa sis i zabieram się za robienie pingerowej gry, którą dodam chyba za godzinkę.
 

 
Myślałam, że wczoraj nic nie wyjdzie. Nie sprzątnęłam tego syfu, co mam w pokoju, ale ca to próbowałam upiec biszkopt, pomimo tego, że poszłam spać rano (przysnęło mi się), a wstałam koło 16.00... Biszkopt oczywiście nie wyszedł, ale nie robiłam tragedii. Mama poszła się zdrzemnąć, a ja wykorzystałam tą chwilę. Zakasałam rękawy i upiekłam bezę, którą moja mama tak uwielbia. Rozkruszyłam ją do małej salaterki, a masa rafaello, którą miałam przełożyć biszkopt poszła na wierzch na bezę. Wstała, złożyłam jej życzenia. I co? I ucieszyła się! Powiedziała, że masy nie zje, ale chętnie zje bezę z kawą. Do dzisiaj mam dobry humor, jedna zwykła beza, a sprawiła tyle radości

Dzisiaj siostra (czyt. kuzynka cioteczna ) miała dać znać, czy przyjedzie koło 16.00, ale niestety nie dała znać już od 2 godzin. W sumie dobrze, bo nic nie mam do poczęstowania jej, bo z pustymi rękoma nie wypada

Co dziś będę robiła - nic. Posprzątam pokój, umyję nieszczęsne naczynia i wtedy czas zacząć wielkie opierdalanie się

Teraz jak na razie testuję makijaże - zaczynam od zielonych cieni ;p Zastanawiam się nad zrobieniem jakiegoś kursu kosmetycznego. Uwielbiam kosmetyki chociaż niewiele ich mam, bo teraz w lecie nie maluję się, bo tapeta nieźle spływa. Ale te ohydne piegi zakryć czymś w końcu trzeba... Pytanie do facetów - czy lubicie piegowate dziewczyny? Chyba nie
 

 
Mam nadzieję, że się odnajdzie. Jeżeli ktoś ją widział, niech dzwoni koniecznie!
 

 
Taa... NIe śpię kolejną noc. Już tydzień, a w dzień odsypiam. Palę papieros za papierosem, z nudów, bo nie mam do kogo i gdzie wyjść. Przecież nie pójdę w ciągu tygodnia na basen... Z resztą i tak jest jeszcze pewnie nieczynny. Nie pójdę, bo po co dziadki mają mnie mierzyć wzrokiem i patrzeć się na moje cycki?! Jak widzę, jak się ślinią na mnie, to aż mi się niedobrze robi.

Głodna jestem, a nie chcę iść do kuchni, bo rodzice obczają i lodówkę w końcu na kłódkę zamkną Pierdzielę, mam pepsi, będę się nią żywiła cały wczesny ranek xD

Humor mi się poprawił. Nie będę rozmyślała, o moich niepowodzeniach, problemach i innych ważnych rzeczach. Na razie mam dobry humor, dzięki Baśce. Oglądam Panią Barbarę na youtube, ona zawsze mi poprawia nastrój. "Rokokoko" Rządzi! >
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Denerwuje mnie alergia... Mam dość kataru, łzawiących oczu i nie pomagających leków! -.-'

6.07 mam egzamin końcowy... Z tego co widzę jest nie ciekawie, bo cały czas siedzę i się opierdalam. Ciekawa jestem jak mi pójdzie? Spadnie Ci jedna rzecz - minus 1 punkt... Chore, normalnie chore. Postanawiam - Biorę się za siebie! Zaczynam ćwiczenia od poniedziałku. Wcześniej, gdy koleżanka z forum jeszcze wróżyła, to napisała mi, że widzi w kartach, że zdam. byłabym sceptyczna bardzo do tego, ale wiele spraw, na które mi odpowiedziała sprawdziło się. Ma być dobrze. Z pierwszego egzaminu pisemnego nie wiem czy zdałam. Napisałam, a teraz czekam na wyniki. Ale bez przesady, przecież nie będę czekała na nie do końca sierpnia! No chyba OKE pogięło. Wysłałam arkusz kuzynce, powiedziała, że II część z pierwszego egzaminu rozwiąże. A co z I częścią?! Do cholery, ja tu pierdolnę o ziemię, jak nikt nie wrzuci wcześniej wyników na jakąś stronę... A pytania? Pytania były takie, że nauczyciele się po głowie drapali i nie znali odpowiedzi. To ma być Okręgowa Komisja Egzaminacyjna? Pytania z jebanego kosmosu! Ja nie wiem, oni w tej komisji chodzili do Oxfordu czy co... 0_o To się wszystko w głowie nie mieści. Jak nie zdam, zabije siebie, komisję a na końcu powyrywam mózgi nauczycielom, za to, że to pewnie też ich wina, bo nauczyli mnie tyle, ile nauczyli... -.-'


Jutro wielka chwila - pieczenie ciasta. Zobaczymy co wyjdzie z tego. Relację na pewno będę zdawała
 

 
Kurde, ale z niego ciacho!!! Tak, też się nim zachwycam, choć obejrzałam tylko kilka odcinków "The Vampire Diaries"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Jutro, a w zasadzie dzisiaj są urodziny mojej mamy. na dzień matki złożyłam jej tylko życzenia, bo nie miałam pieniędzy na prezent. Jedzie o 9.00 na kurs i mam parę godzin wolnego czasu. Zrobię w końcu oczekiwany porządek w pokoju, żeby się ucieszyła i upiekę (!!!) ciasto - rafaello. Nie wiem czy będzie zadowolona, bo ciasto zapewne będzie nie do zjedzenia... Mało tego biszkopt, nie wiem jak bym nie robiła i ile razy, iloma sposobami, i tak cholera opadnie i znów będę przez nędzne ciasto płakała i użalała się nad sobą, że nic mi w życiu nie wychodzi.
Zastanawiałam się nad facetami i nade mną... Mam prawie 21 lat i tylko się całowałam, co jest bardzo dziwne w moim otoczeniu. Fajnie jak by się ktoś ze znajomych dowiedział - śmiech na sali i mierzenie wzrokiem. Czy to jest takie dziwne dla wszystkich? I dla czego do cholery jasnej żaden mnie nie chce? Już mam dość słuchania tego, że "jeszcze przyjdzie na ciebie czas", "nie jesteś jedyna" czy "potrzeba czasu, kiedyś się zjawi i to jeszcze lepszy od tych, którzy Cię nie dostrzegają", bla bla blaaa... BZDURY! Cierpię na brak miłości, to poważna choroba. Z braku miłości od ojca, który mnie nigdy nawet nie przytulił, nie ułożył do snu, bo jest oschłym człowiekiem bez uczuć i samolubem jestem na to chora. Z jednej strony chciałabym, żeby jakiś facet mnie zauważył i choć na trochę się we mnie zakochał, okazał trochę miłości, a z drugiej nie mam do nich zaufania, sama nie wiem przez co... Po prostu nie ogarniam już tego systemu -.-'
 

 
Mój drugi blog na pingerze... Chcę gdzieś przelewać swoje paplaniny, gdzieś trzeba. Przestałam ufać wszystkim osobom, w sumie kiedyś miałam 2 zaufane osoby, ale teraz już się zmieniło wszystko i nie mam się komu zwierzyć i wygadać - bywa... Pozdrawiam Wszystkich